GWIAZDKA COOPER

vozík anyonego, hendikepovaný pes

Francuski buldożek Cooper miał wszelkie predyspozycje do tego, by przeżyć zupełnie bezproblemowe życie. Jego właściciel kupił go ze sprawdzonej hodowli i nie zapowiadało się na to, że w jego życiu pojawią się jakiekolwiek komplikacje.

Niestety, po czterech latach sytuacja zmieniła się z dnia na dzień. Cooper przestał używać tylnich łap i dawał do zrozumienia, że nie jest z nim wszystko w porządku. Dzięki szybkiemu działaniu jego właścicieli i weterynarzy, szybko trafił na stół operacyjny. Według wszelkich sygnałów miał to być operacyjny problem z krążkiem międzykręgowym, co jest typowe dla tej rasy.

vozík anyonego, hendikepovaný pes

Jednak dopiero na sali operacyjnej okazało się, że w przypadku Coopera sytuacja jest gorsza. Miał rozbite płytki, które w różnych miejscach wbijały się w rdzeń kręgowy. To było źródłem jego bólu i unieruchomienia tylnych łap. Lekarz zaproponował uśpienie psa, ale kochająca rodzina Coopera nie była na to gotowa, poprosili lekarza, by walczył o jego ocalenie.

Na szczęście operacja przebiegła bezproblemowo i po dwóch dniach rodzina mogła przyjechać po Coopera. To był pierwszy raz, kiedy zostali w ten sposób oddzieleni, a to ponowne spotkanie po poważnej operacji było dla wszystkich bardzo silnym przeżyciem.

sparaliżowany buldog

„Podczas rekonwalescencji przeszliśmy przez fizjoterapię, aby nauczyć się, jak prawidłowo pracować z Cooperem i rozpoczęliśmy nieustającą walkę, aby spróbować nauczyć go chodzić specjalnym spacerem spinalnym. Zaczęliśmy regularnie przychodzić do PhysioDog do niesamowitej Katki Plačkovej i czekała na nas ogromna porcja w postaci sześciu ćwiczeń dziennie,” wspomina właścicielka Coopera.

Był to dla nich bardzo trudny czas, ale niestety sytuacja Coopera była na tyle specyficzna, że terapia nie przebiegała tak dobrze, jak wszyscy mieli nadzieję i nie było innego wyjścia, jak tylko rozpocząć poszukiwania wózka inwalidzkiego.

Wybór padł na AnyoneGo. Szczęście w końcu uśmiechnęło się do Coopera, bo Fundacja Psia Nadzieja zajęła się opłaceniem wózka. Po wszystkich wydatkach na opiekę weterynaryjną, była to wielka ulga.

pies z niepełnosprawnością

Częstym problemem w przypadku sparaliżowanych psów jest to, że nie mogą one samodzielnie wykonywać potrzeb, a tak właśnie jest w przypadku Coopera. Nawet w tym, jego właściciele muszą mu pomagać kilka razy dziennie. „Mamy w domu ‚dziecko’, które ma całą naszą uwagę i cieszy się nią niezmiernie. Ośmielam się powiedzieć, że Cooper jest o wiele szczęśliwszy niż przed tym wypadkiem, ponieważ otrzymuje maksymalną uwagę. Poza tym psy nie biorą niczego do siebie. Nic go nie boli i jest szczęśliwym psem” – dodaje jego właściciel.

Cooper używa wózka inwalidzkiego od ponad roku i jest również jedną z naszych gwiazd medialnych, co można zobaczyć tutaj.

Wszystkie historie